Smutne realia
Każda dziedzina życia może stać się też dziedziną wiedzy, a wraz z tym awansem, mnoży się ilość ekspertów, którzy się nią zajmują. Czasem kosztem konkretnych działań, rozwija się teoretyczne rozważania, pisze książki i przeprowadza sympozja na temat problemu. Problem w tym czasie narasta.
Ludzie, którzy bezpośrednio przeprowadzają odtrucia alkoholowe, wiedzą, że na nic się zdadzą piękne teorie i górnolotne hasła. Trzeba dosłownie babrać się odchodach. Trzeba też mieć nadludzką cierpliwość. Tak samo jak leczenie alkoholizmu, również leczenie narkomanii stawia wyzwania przed leczonym i przed leczącymi. Obciążenie psychiczne i fizyczne jest podobne. Detoks to nie tylko kilkanaście dni zmagań, w czasie których odtruwany człowiek ma wrażenie, iż został przewrócony na lewą stronę. To walka z samym sobą każdego dnia. Środki farmakologiczne mogą złagodzić cały proces, ale i tak pozostaje on bardzo nieprzyjemny.
Potem przychodzi życie, które z pozoru ma być już normalne. Zamiast tego wszystko kusi, wszystko przypomina. Trzeba przecież tak niewiele by zapomnieć o całym bólu i zmaganiu. Wielu tego nie wytrzymuje i wszystko zaczyna się od nowa, a za każdym razem jest trudniej. Za każdym razem jest mniej nadziei, a więc i mniej sił.